Fala - nad morzem

wczasy, wakacje, urlop

Rolnictwo i ludność na wybrzeżu

24 maj 2012r.

ROLNICTWO. W trosce o wykorzystanie wszystkich środków rozwoju gospodarczego, Rząd Ludowy przywiązuje dużą wagę do rozwoju rolnictwa. Nad możliwościami zwiększenia i podniesienia jakości: produkcji pracują na Pomorzu rolnicze zakłady doświadczalne i pola doświadczalne przy szkołach rolniczych. Na podniesienie poziomu gospodarki rolnej wpłynęła zasadniczo struktura gospodarstw rolnych. Na Pomorzu bardzo wcześnie rozwinęła się gospodarka zespołowa. Zapoczątkowali ją osadnicy, którzy przybyli na zniszczone doszczętnie tereny, na gospodarstwa pozbawione inwentarza, napadani przez bandy niedobitków hitlerowskich i NSZ. Gospodarka zespołowa zaczęła przybierać formy zorganizowane pod postacią wsi samopomocowych, które stały się wzorowymi ogniskami kultury i racjonalnej gospodarki rolnej. Obecnie na Pomorzu silnie rozwijają się spółdzielnie produkcyjne. Poważnymi ośrodkami rolniczymi stały się Państwowe Gospodarstwa Rolne, na terenie których prowadzi się uprawę zbóż, buraków cukrowych dla pobliskich cukrowni, uprawę ziemniaków ,hodowlę owiec, bydła rogatego, nierogacizny i koni. Należy tu specjalnie podkreślić wielkie osiągnięcie Rządu Polski Ludowej, jakim iest odwodnienie i zagospodarowanie Żuław. Uciekające (przed zwycięską Armią Radziecką wojska hitlerowskie wysadziły tamy i wały zatapiając całe Żuławy. W okresie Planu 3-letniego odwodniono i zagospodarowana na Żuławach 280 tys. ha. ziemi. Jest to ziemia nadzwyczaj urodzajna, a jednocześnie bardzo trudna do uprawy. Ciepły klimat morski sprzyja bujnej wegetacji. Z roślin zbożowych i okopowych udają się na Żuławach najbardziej cenne, a jednocześnie wymagające największej troskliwości, jak pszenica, burak cukrowy, jęczmień, .ze-pak i warzywa. Obecnie, w ramach Planu 6-letniego, przewidziane są dalsze prace nad budową wałów i osuszeniem tej najbardziej urodzajnej ziemi. V. LUDNOŚĆ Ludność wybrzeża jest różnorodna. Rdzennei ludności tubylczej zachowało się bardzo mało. Są to resztki dawnych Pomorzan, dzisiejsi Kaszubi, i garstka Słowińców. Kaszubi mieszkają zwartą masą od wsi Wierzchucin w powiecie lęborskim wzdłuż morza poprzez półwysep Hel, okolice Pucka i Gdyni aż po Gdańsk. Są to tzw. „Belocy", mówiący rodzajem kaszubskiego dialektu, który za czasów niemieckich najwięcej ulegał .germanizacji. Słowińców zachowało s'ę zaledwie kilkanaście rodzin w trzech wioskach rybackich:' Kluki, Izbica i Żarnowska, nad Jeziorem Łebskim. Już nieco inaczej przedstawiają się Warmiacy mieszkający nad Zalewem Wiślanym. Są to potomkowie Mazurów, którzy przybyli tu w wielkiej ilości z Mazowsza za czasów udzielnego księstwa warmińskiego. Niezależnie od tej tubylczei ludności wszędzie na Wybrzeżu Gdańskim mamy wielką rozmaitość ludności polskiej napływowej, przybyłej tu w r. 1945 i w następnych latach, głównie do miast, zaludniając najprzód Gdańsk i Elbląg, a potem szereg mniejszych miejscowości. Na pozostałej części rozległego wybrzeża, a więc na zachód od wsi Wierzchucin w powiecie lęborskim (mniej więcej od ujścia rzeki Piaśnicy do morza, a zatem od dawnej granicy polsko-niemieckiej) aż po samo świnoujście osiedlili ,się Polacy w r. 1945 i w latach następnych, przybywając tu przeważnie ze wschodnich połaci Polski oraz 7. większych miast i przeludnionych wsi z różnych okolic kraju. W niektórych miejscowościach przeważa ludność przybyła z Mazowsza, np. z Płockiego, w innych okolicach przeważają Małopolanie. W powiecię lęborskim osiedliło się wielu Kaszubów, przybywając tu od Wejherowa i Kartuz i zajmując wsie w okolicy Lęborka i Łeby. Bliżej Sułpska i Ustki (zamieszkali Mazowsz.anie i warszawianie, pod Kołobrzegiem i Koszalinem wiele wsi objęli w posiadanie Kujawiacy i Wielkopolanie. Zachodnie połacie wybrzeża, okolice Szczecina i wyspę Wolin zajęli ludzie przybyli z różnych stron. Nad samym morzem osiedliły się jednostki najenergiczilejsze i najpracowitsze. Na tamtejszych piaskach i pustkowiach, które i za czasów niemieckich były bardzo słabo zaludnione, zatrzymali się w swym pochodzie, w poszukiwaniu nowych siedzib ludzie wytrwali i chętni do budowy nowych warunków życia nie tylko dla siebie, ale i dla państwa. W okolicach Smołdzina i Kluk mieszkają również rodziny łemkowskie, ludność mieszana polsko-ruska, pochodzącą z powiatów sanockiego i leskiego (np. wieś Chałupy). Obszarem dzisiaj najgęściej zaludnionym jest okolica Gdyni i Gdańska. Na terenach położonych na wschód od Gdańska musieli się zadowolić rozległymi łąkami i, szuwarami nad Leniwką i w delcie Nogatu. Osadnictwo jesit tutai rozrzucone, gdyż na tym terenie może się rozwinąć jedynie hodowla i rybołówstwo. Przed woiną tereny te były zaniedbane. Mało kto się tu zapuszczał, letnicy woleli Kołobrzeg. Dziwnów, Międzyzdroje czy Świnoujście, a turyści woleli wędrować po wyspie WOlin czy Rugii ,aniżeli przybywać do Łeby lub Białej Góry. A już wioski Sarbskie, Kopalin, Lubieszewo i inne by^y zupełnie zaniedbane. Także władze administracyjne i oświatowe nie myślały wiele o podniesieniu skrawka wybrzeża na tym odcinku, przylegającym do granicy państwa. Nic zatem dziwnego, że zachowała się tutaj przez długie wieki niewoli pruskiej ludność słowiańska. Jeszcze w połowie XIX wieku uczony rosyjski Hilferding znalazł szczątki Słowian po ubu stronach rzeki Łeby w wielu tamtejszych wioskach (Słowińców na zachód i Kabatków na wschód od Łeby. Dziś wszędzie na wybrzeżu panuje żywioł polski i brzmi mowa polska od Świnoujścia aż po Braniewo, wszędzie kipi praca, wre życie polskie. Tworzy się nowy typ Polaka, pracownika na morzu i lądzie, ,na kutrze rybackim i na statku, w porcie przy wyładowaniu towaru, w wędzarni ryb czy fazryce, na roli czy łące, — nowy typ Polaka — człowieka morza. ,

ocena 3,9/5 (na podstawie 19 ocen)

wybrzeże, nad morzem