Fala - nad morzem

wczasy, wakacje, urlop

Rozwój kąpielisk morskich

24 maj 2012r.

ROZWÓJ KĄPIELISK MORSKICH Kąpieliska nad Bałtykiem zaczęto rozbudowywać w początkach XX wieku. (Ustka, Łeba, Dziwnów, Mielno i Dar-łówek). Przyczynił się do tego wzrastający ruch letniskowy po pierwszej wojnie światowej. Nawet najmniejsze wioski rybackie były nawiedzane przez gości. W Polsce międzywojennej, a więc w latach 1919 ,— 1939, ruch przyjezdnych nad mały wówczas skrawek brzegu Bałtyku był bardzo skromny. Zbudowaliśmy zaledwie kilka kąpielisk morskich godnych tej nazwy: Hallerowo, Jasne Wybrzeże, Jastrzębią Górę i Juratę na Helu. To wszystko. Wszędzie wysokie ceny za pokoje i utrzymanie, wszędzie — nieumiejętna gospodarka. Pobyt nad morzem był dostępny dla ludzi wybranych ,,którzy mogli sobie pozwolić na drogi wyjazd, ale dostęp do Bałtyku był zamknięty dla, świata pracy. Robotnik czy chłop nie mógł nawet marzyć o wyjeździe na jakieś wczasy lub odpoczynek nad morzem chociażby na jeden rtydziień. Liczba przybywających nad morze na wypoczynek wynosiła rocznie około 30 000 gości, a udających się na „Święto morza" do Gdyni, tj. na jeden dzień — około 50.000 osób. Dzisiaj w stosunkach tych nastąpiła całkowita zmiana, nad morze przyjeżdżają setki tysięcy wczasowiczów rocznie. Dzięki Funduszowi Wczasów Pracowniczych, zorganizowanemu przez Centralną Radę Związków Zawodowych, mamy dzisiaj niemal we wszystkich miejscowościach nadmorskich domy wypoczynkowe, do których skierowuje się pracowników umysłowych lub fizycznych na przeciąg dwóch lub więcej tygodni, na odpoczynek. Domy te wyposażone należycie i przygotowane na przyjęcie gości w sezonie letnim spełniają swoje zadanie i są "wielkim osiągnięciem świata pracy, wymagają jednak dalszych inwestycji i rozszerzania swej działalności. Właściwe wyzyskanie krótkiego sezonu oraz odpowiednie urządzenia mogą bvć rękojmią należytego powodzenia całej akcji. Rozwinąć ją trzeba jeszcze więcej, rozbudować domy już istniejące, wreszcie pobudować nowe domy wypoczynkowe, szczególnie w małych miejscowościach, w powiecie koszalińskim i lęborskim. W Planie 6-letnim przewiduje się podwojenie liczby wczasowiczów w domach wypoczynkowych Funduszu Wczasów Pracowniczych. Poza akcją wczasów należy rozwinąć turystykę przez budowę i organizowanie schronisk turystycznych ii gospód wzdłuż całego wybrzeża, szczególnie w miejscowościach bardziej atrakcyjnych, gęsto rozsianych, aby turysta pieszy, idący plażą od świnoujścia w stronę Braniewa po wyjściu rano z jednego mógł na noc przybyć do następnego schroniska. Odległości te nie powinny przekraczać 15 — 20 kilometrów. Wycieczki szkolne i różnych organizacji młodzieżowych winny otrzymać możliwość zakwaterowania i utrzymania na czas pobytu we wszystkich większych miejscowościach. Takich punktów naliczyć można około trzydziestu na całym wybrzeżu. Młodzież powinna zetknąć się z morzem poprzez masową turystykę wzdłuż wybrzeża. Należy tworzyć w szkołach położonych w pobliżu morza schroniska szkolne, ponadto w niektórych miejscowościach większe domy turystyczne. Organizacją tych wędrówek i planem działania winny zająć się różne organizacje młodzieżowe i społeczne, tak jak to jest w Związku Radzieckim, gdzie istnieją Kluby Młodych Podróżników wędrujących w czasie wakacji po rozległych obszarach kraju. Działalność w tym kierunku winna być ściśle zespolona z zamierzeniami powołanego w grudniu 1950 r. do życia Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego i w porozumieniu z nim.

ocena 4,5/5 (na podstawie 15 ocen)

Polski turysta na wczasac krajowych.
morze, nad morzem, natura